Jak w Urzędzie Miasta zmanipulowano przekaz z sesji Rady Miasta

Transmisja grudniowej sesji Rady Miasta  Rybnika została ocenzurowana tak, jak to czasami dzieje się w TVP Kurskiego, np. wtedy, gdy TVP wymazała serduszko WOŚP z materiału Wiadomości.

Cenzura w Urzędzie Miasta w Rybniku polegała na takim ustawieniu kamer z relacji z sesji budżetowej, aby internauta nie zobaczył żółtego transparentu o treści „Panie Prezydencie, STOP! NIEODPOWIEDZIALNEMU, NADMIERNEMU ZADŁUŻANIU MIASTA”, który stał na stole przed urządzeniami do głosowania. Już w trakcie sesji było słychać głos radnych, że przekazywany obraz jest zmanipulowany, że nie widać transparentu. Uwaga o zmianę ustawienia kamer została zagłuszona przez radnych koalicji PO i WdR.

O sprawie pisał też internetowy portal „Nasze miasto”, gdzie przeczytałem, że w Urzędzie Miasta w sprawie „wycięcia”  transparentu nikt nie ma sobie nic do zarzucenia, a na pytanie o zmianie ustawienia kamer, rzeczniczka UM pani Agnieszki Skupień odpowiedziała „Co do widoczności podczas relacji z sesji przyniesionego przez radnych opozycyjnych napisu, to informuję, że ustawienie kamer podczas każdej sesji jest takie samo”.

Czy słowa pani rzeczniczki są prawdziwe? Porównanie stop klatki z sesji grudniowej z tymi z listopada i października oraz z losowo wybranej sesji z przed wakacji przeczą  wypowiedzi pani rzeczniczki. Ewidentnie widać, że w grudniu podniesiono obszar „widzenia” kamery tak, aby w przekazie z sesji nie było widać stołu, na którym stał baner.

Zaistniała sytuacja wymaga odpowiedzi ze strony rybnickiego magistratu na dwa pytania: ” Na czyje polecenie zostało zmienione w grudniu br. ustawienie kamer na sali obrad Rady Miasta?” oraz „Dlaczego rzeczniczka UM Agnieszka Skupień zaprzecza faktom?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *